Są architekci, których rozpoznajemy po charakterystycznej formie budynków. Są też tacy, których trudno zamknąć w jednym stylu. Peter Zumthor należy do tej drugiej grupy.
Laureat Nagrody Pritzkera, autor słynnych term w Vals i jednych z najbardziej cenionych realizacji współczesnej architektury od lat udowadnia, że o jakości przestrzeni nie decyduje spektakularna forma.
Decyduje materiał.
To właśnie sposób, w jaki światło spotyka się z kamieniem, drewnem, betonem czy tynkiem, tworzy atmosferę, której nie da się zaprojektować wyłącznie kolorem lub dekoracją.
Materiał jest początkiem architektury
Peter Zumthor wielokrotnie podkreślał, że architektura powinna oddziaływać na wszystkie zmysły. Nie wystarczy, aby wnętrze dobrze wyglądało. Powinno być odczuwalne — poprzez światło, fakturę, akustykę, temperaturę materiału i sposób, w jaki człowiek doświadcza przestrzeni.
To podejście diametralnie różni się od współczesnego projektowania opartego na trendach. Zamiast pytać, jaki kolor będzie modny w przyszłym sezonie, Zumthor zadaje zupełnie inne pytanie:
Jakie emocje ma wywoływać materiał?
To pytanie warto zadać sobie również podczas projektowania własnego domu czy mieszkania.
Dlaczego ściany są ważniejsze, niż nam się wydaje? W większości projektów najwięcej czasu poświęcamy meblom, kuchni czy oświetleniu. Tymczasem to ściany zajmują największą powierzchnię wnętrza i to one jako pierwsze budują jego charakter.
Naturalne tynki mineralne, powierzchnie wapienne czy gliniane nie są wyłącznie dekoracją. Stają się częścią architektury. Reagują na światło, tworzą subtelne przejścia tonalne i zmieniają swój wygląd wraz z porą dnia. Dzięki temu wnętrze nigdy nie jest statyczne.
To właśnie w takich materiałach widać filozofię Zumthora — materiał nie dominuje przestrzeni, lecz pozwala jej oddychać.
Piękno nie wynika z perfekcji
Współczesne wnętrza coraz częściej odchodzą od idealnie gładkich, jednolitych powierzchni. Architekci wybierają materiały, które posiadają własną strukturę, głębię i naturalną nieregularność.
Dlaczego?
Bo prawdziwy materiał nie udaje czegoś, czym nie jest.
Naturalny tynk dekoracyjny nie próbuje imitować kamienia. Nie udaje betonu. Nie nadrukowuje faktury. Jest materiałem samym w sobie. To właśnie jego autentyczność sprawia, że wnętrze nabiera charakteru, którego nie da się osiągnąć przy pomocy samego koloru.
Światło projektuje razem z architektem
Peter Zumthor często mówi o świetle nie jako o dodatku, lecz jako o współautorze architektury.
To ono wydobywa fakturę materiału, podkreśla jego głębię i sprawia, że ta sama ściana wygląda inaczej o poranku, w południe i wieczorem.
Naturalne wykończenia ścian doskonale odpowiadają na tę filozofię. Tynki mineralne, powierzchnie wapienne czy gliniane nie odbijają światła w jednolity sposób. Pracują z nim. Dzięki temu wnętrze zyskuje subtelność i głębię, której nie zapewni idealnie gładka farba.
Ponadczasowość nie rodzi się z trendów
Najbardziej inspirujące realizacje Petera Zumthora mają jedną wspólną cechę — nie próbują imponować modą.
Ich siłą jest prostota, uczciwość materiałów i jakość wykonania.
To cenna lekcja również dla współczesnych wnętrz. Zamiast projektować przestrzeń na kilka sezonów, warto wybierać rozwiązania, które będą pięknie dojrzewać wraz z upływem czasu.
Naturalne materiały starzeją się szlachetnie. Zyskują historię, zamiast ją tracić.
Czego możemy nauczyć się od Petera Zumthora?
Być może najważniejsza lekcja brzmi zaskakująco prosto.
Nie zaczynaj projektowania od mebli.
Nie zaczynaj od dodatków.
Nie zaczynaj nawet od koloru.
Zacznij od materiału.
Bo to właśnie on definiuje sposób, w jaki odbieramy przestrzeń każdego dnia. To on buduje atmosferę, podkreśla światło i sprawia, że wnętrze pozostaje piękne nie tylko na zdjęciach, ale również wtedy, gdy staje się częścią codziennego życia.
Comment (1)
zgadzamy się z tym podejściem …